U dziadka pod cytryną.
Dziadek również obdarowywał nas cytrynami i spowodował, że gdy poszliśmy do innego lokalu mieliśmy wyrzuty sumienia z powodu absencji.
Inną lokalną atrakcją były codzienne mecze Mundialu RPA 2010, oglądane w barze przy miejskim stadionie. Oczywiście większość starszych miejscowych kibiców entuzjastycznie kibicowało drużynie Niemiec. Śmialiśmy się wtedy, komu kibicują starzy "kolaboranci", bo podobno Chorwaci kolaborowali w czasie wojny z nazistami.
Jednego dnia oglądaliśmy oglądaliśmy też towarzyski mecz na żywo: Chorwacja - Czechy. Było to ciekawe doświadczenie. Drużyna Czechów przyjechała ze zorganizowaną grupą kibicek, co dodało kolorytu spotkaniu.
Na głowach niektórych zawodników widać było już mocno posiwiałą czuprynę. Dorównywali jednak techniką i walecznością młodszym zawodnikom.
Zorganizowana grupa czeskich kibicek
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz